NHL - Hokej na lodzie - Stany Zjednoczone - NHL
Zwycięzca serii: Detroit Red Wings
Zaklad zawierany przy: 2-1 dla PHX
Stan rywalizacji: 3-4
Szerszą analizę składów i statystyk obydwu drużyn znajdziecie tutaj:
http://www. fctypy. com/typ-1036-Phoenix_Coyotes_vs_Detroit_Red_Wings
Ja skupię się na przedstawieniu argumentów za tym, że tę serie wygrają Red Wings. Na początek krótko o meczach. W spotkaniu otwierającym serię Coyotes wcale nie byli drużyną lepszą, ale wygrali. Dzięki temu, że wszystkie 3 bramki strzelili grając w przewagach co jest o tyle ciekawe, że w RS byli 3 od końca drużyną w lidze jeśli chodzi o wykorzystywanie PP.
Można więc powiedzieć, że było to coś na zasadzie powiedzenia, że „raz do roku to i świnia poleci”. Potwierdza to też fakt, że w dwóch kolejnych meczach nie wykorzystali żadnej przewagi. Red Wings zapewne przed rozpoczęciem serii chcieli wywieść choć jedno zwycięstwo z Phoenix, więc w meczu nr 2 zagrali „swój hokej”. Szczególnie w 3 tercji, która wygrali 4-1 i pozbawili „Kojoty” zębów. Niestety po tym meczu chyba pomyśleli, że reszta się sama zrobi i w meczu nr 3 nie zagrali już tak skoncentrowani i głodni wygranej, co skrzętnie wykorzystali Coyotes wygrywając 4-2 i tym samym odzyskując przewagę lodowiska. Choć w mojej opinii akurat to gdzie grają drużyny i tak w tej serii nie ma znaczenia.
Najważniejszym argumentem przemawiającym za Red Wings jest ich doświadczenie. Finaliści ligi z dwóch ostatnich sezonów (w tym mistrzowie 2007/08) regularnie meldujący się w PO, kontra drużyna która awansowała do play off po 7 sezonach przerwy.
Przewagą Detroit jest również siła ataku. Zetterberg, Frazen, Datsyuk, Filppula, Holstrom, Bartuzzi. Każdy z nich właściwie w pojedynkę może przesądzić wynik meczu. A przecież są jeszcze dobrze spisujący się w ofensywie obrońcy jak Rafalski, Lidstrom, Kronwall.
W drużynie Phoenix nie ma takich indywidualności. Trudno zarzucić coś grze Lombardiego czy naszego rodaka Wolskiego (3G) w tych PO, ale to nie są tak wielkie indywidualności jak ich rywale. Zawodzi natomiast Lee Stempniak, który odkąd doszedł do Coyotes strzelił 14 bramek w 18 meczach, ale w 3 meczach „off season” jeszcze nie trafił. Na dodatek kapitan drużyny Shane Doan nie zagra w meczu nr 4. Właściwie jedyną przewagą Phoenix w matchupach jest ich bramkarz Ilia Bryzgalov, który w tej serii broni zdecydowanie lepiej niż jego vis-a-vis Jimmy Howard.
Przed rozpoczęciem serii 10 z 10 ekspertów portali yahoo i espn typowało na Red Wings. Dwóch 4-1 (już spudłowali), sześciu 4-2 i dwóch 4-3. Phoenix pokazali się ze świetnej strony w sezonie zasadniczym (amerykanie już nazwali to „great story”) i również bardzo dobrze grają dotychczas w play off, ale to Detroit mają „tworzyć historię” i po raz 3 z rzędu awansować do finału ligi. By to zrobić muszą ograć Coyotes.
| 21/04/2010 00:04, przeczytane 745 razy |
 |
|