NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
Poprzednie mecze:
Magic- Celtics 88-92
Magic- Celtics 92-95
Celtics- Magic 94-71
Drużyna z Bostonu utarła nosa większości ekspertów i jest już tylko o krok od wygrania drugiej z rzędu serii do której przystępowała jako underdog (wcześniej z Cavaliers) W game 3 z Magic całkowicie odebrali rywalom ochotę do gry. Podstawowe pytanie przed meczem nr 4 brzmi: czy Magic "stawią się" na to spotkanie mentalnie? W mojej opinii nie. Wyglądają na drużynę, która już się poddała. Doskonała obrona Bostonu (Tom Thibodeau!) jest kluczem do sukcesu w tej serii. Rashard Lewis (5. 0 ppg, 5. 0 reb) jest kompletnie zdominowany przez Kevina Garnetta, a to przecież zawodnik, który w ciągu 3 najbliższych sezonów ma zarobić ponad 65 mln$! Problemy ma też Howard (16. 7 ppg, 9 reb) który gdyby nie mecz nr 2 (30 pts) miałby fatalne statystyki. Zresztą 9 zbiórek to mało jak na niego. Zresztą słabo grają także inni jak Jameer Nelson (14. 7 ppg, 2. 3 apg przy 20. 5 ppg i 5. 25 apg w 1 i 2 rundzie). O "Celtach" nie będą się rozpisywał bo właściwie wszyscy grają świetnie.
Jak pisałem na wstępie, Magic wyglądają na drużynę, która się poddała. Celtics z kolei grają lepiej niż 2008 roku gdy zdobywali tytuł i chyba nawet Lakers nie dadzą z nimi rady. Ten mecz to powinno być dopełnienie formalności.
| 24/05/2010 23:04, przeczytane 224 razy |
 |
|