MLB - Baseball - Stany Zjednoczone - MLB
Patrząc na kurs, aż chciałoby się zacytować tekst z jeden z zapewne popularnych stron "are you fucking kidding me?" - gdzie kurs 2. 44? Na jakiej podstawie? Bo chyba nie formy obydwu drużyn? Czy odds widzieli trzy poprzednie spotkania tych drużyn, gdzie goście nie mieli kompletnie nic do powiedzenia? Rozumiem, że działa magia nazwy, bo Philadelphia to taki Real Madryt piłki nożnej - zawsze może wygrać, ale nie zawsze musi. PHI w tym sezonie już nic nie ugra i zapewne nawet nie awansuje do fazy PO, a już na stówkę nie z taką grą. Do tego gospodarze na koniec zostawili najmocniejszego startera, a goście? No cóż.. . tam obecnie nie bardzo ma kto powalczyć, chłopaki są w dołku, więc po takim kursie trzeba to zagrać.
| 22/07/2010 16:09, przeczytane 235 razy |
 |
|