GW - Siatkówka - International - Volleyball Grand Champ. Cup Women
Kolejnym turniejem inaugurującym rozgrywki World Grand Prix, jest turniej w Chinach, a przystąpią do niego reprezentacje Chin, Portoryko, Holandii i Tajlandii. Pierwsze spotkanie rozegrają reprezentacje Holandii i Tajlandii. Faworytkami są Pomarańczowe, ale nie przewiduje im łatwej przeprawy. Patrząc na ostatnio prezentowaną formę przez Holenderki w sparingach i turniejach towarzyskich nie wróżę im niczego dobrego w tej edycji WGP. Na pewno jest to dużo słabszy zespół niż sprzed roku. Co jest powodem tak słabej gry? Wydaję się, że brak podstawowej rozgrywającej Kim Staelens, która niedługo urodzi dziecko. Również złe prowadzenie drużyny przez trenera Avitala Selingera. A na pozycji rozgrywających zobaczymy dwie młode zawodniczki, które mają małe doświadczenie, zaledwie 20-letnie Blansjaar i Dijkemę. Obie jednak prezentowały się katastrofalnie w meczach towarzyskich. Przenosi się to zresztą na grę reszty drużyny, a Flier czy Blom nie są w najwyższej formie. Narazie gra Holenderek może wyglądać bardzo źle, ale z biegiem czasu może coś ruszy. Tajlandia jest niewiadomą. Nie wiemy w jakiej są formie i jakim składem są. Ale liczę, że najmocniejszym, a forma również jest niezła. W poprzednich dwóch edycjach WGP prezentowały się dość nieźle i widać, że ta reprezentacja robi duże postępy. Są to zresztą aktualne mistrzynie Azji, pokonały m. in. Chiny, Japonie czy Kazachstan. A podczas WGP potrafiły urywać sety nawet najlepszym (w tym Holandii). Wychodzi więc, że łatwo mieć piękne Holenderki nie będą, a Tajlandia zaprezentuje się z dobrej strony i ugra przynajmniej seta.
| 06/08/2010 00:12, przeczytane 292 razy |
 |
|