GW - Siatkówka - International - Volleyball Grand Champ. Cup Women
Jutro zaczynamy zmagania w rundzie finałowej WGP, która odbędzie się w Ningbo. Jako pierwsze na parkiet wyjdą zawodniczki USA i Polki. Faworytem są oczywiście Amerykanki, które moim zdaniem powinny spokojnie pokonać naszą reprezentację. Prawda jest niestety smutna, ale prawdziwa. Amerykanki po dwóch porażkach w turnieju w Gdyni, z Polską i Niemcami, następne dwa turnieje wygrała, nie przegrywając żadnego spotkania. Po drodze pokonały Chinki, Włoszki i nie dały szans chociażby Niemkom. Widać znaczną poprawę w ich grze. Do składu powróciła największa gwiazda zespołu Logan Tom, która dobrze gra na przyjęciu, a przy okazji jest mocną stroną w ataku i potrafi narobić szkody serwisem. Amerykanki znakomicie grają blokiem, nawet nieźle radzą sobie w obronie, zespół przez ten okres zgrał się i jest wg mnie jednym z faworytów do zwycięstwa WGP (zaraz po Brazylii). U Polek natomiast same problemy. Awans do rundy finałowej mają dlatego, bo na swojej drodze nie miały trudnych rywalek. Do Ningbo jechały autokarem 12 godzin. Duży problem jest z atakiem, bo żadna z atakujących nie prezentuje tego co powinna, a jedyną zawodniczką, która coś gra, jest Barańska, która już pewnie jest przemęczona, a pewnie w następnych meczach będzie najbardziej wykorzystywana w ataku i celowana zagrywką. Największym problemem jest narzekanie na urazy naszych dwóch jedynych rozgrywających - Skorupa nawet nie znalazła się w 12 przeciwko Brazylii, a Sadurek sobie nie poradziła i dodatkowo nabawiła się urazu. Nie widzę żadnych szans w tym spotkaniu dla Polek, widzi mi się tu wygrana Amerykanek dość gładka, a że nasze lubią przegrać seta dość wysoko, to handicap punktowy oczywiście polecam, bo i linia i kurs jest do gry jak najbardziej.
| 24/08/2010 22:04, przeczytane 256 razy |
 |
|