DBL - Koszykówka - Polska - Dominet Basket Liga
Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego i teoretycznie mecz bez żadnego znaczenia dla obu zespołów gdyż i Anwil i Prokom nie są już w stanie ani poprawić ani pogorszyć swojej pozycji przed Play Off. Jednak mecz Anwil - Prokom to coś więcej niż tylko zwykłe spotkanie, to ligowy klasyk z dziesiątkami podtekstów i walką do upadłego bez względu na stawkę meczu. Dzisiaj Prokom wystąpi w mocno osłabionym składzie, a całe spotkanie na pozycji rozgrywającego będzie musiał rozegrać Dalmau - nominalna 'dwójka'. Portorykańczyk już w ostatnią niedzielę biegał po parkiecie przez 40 minut i drugiego takiego spotkania w ciągu kilku dni raczej nie wytrzyma kondycyjnie. Trenerzy i zawodnicy Anwilu wiedzą, że to właśnie może być klucz do zwycięstwa, a że w swoim składzie mają Otasevica to ten na pewno dostanie zadanie specjalne i zabiega dzisiaj Dalmau, tak by w drugiej części spotkania Portorykańczyk musiał oddychać rękawami. Jeśli stanie rozegranie Prokomu to tak na prawdę stanie cała gra. Do tego dwaj świetni podkoszowi Prokomu (Besok i Andersen) dzisiaj pod koszem spotkają wreszcie godnego siebie rywala (Otisa Hilla), a zatem i na pozycji '5' przewaga Prokomu będzie dość mocno zniwelowana.
Jeśli do powyższego dorzucimy fakt, że nawet sami zawodnicy Prokomu wypowiadają się, że na mecz jadą bo jadą, ale tak naprawdę to myślą już o pierwszej rundzie PO, dodamy do tego przewagę własnego parkietu i przypomnimy sobie wynik ostatniej konforntacji obu zespołów (mecz o 'coś' i to w Sopocie) to dzisiaj powinniśmy być świadkami zwycięstwa drużyny Anwilu Włocławek.
| 05/04/2007 12:30, przeczytane 742 razy |
 |
|