NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
New Jersey Nets: 6W- 18L, L10:1-9
Philadelphia 76ers: 8W- 15L, L10: 5-5
76ers po bardzo słabym początku sezonu odbili się od dna wygrywając 5 z 7 ostatnich spotkań. Trudno powiedzieć czym jest spowodowana ta zwyżka formy. Ta drużyna nie ma prawdziwego lidera. 5 zawodników zdobywa średnio ponad 10 ppg, ale najlepszym strzelcem ze średnią jedynie 15. 5 ppg jest Elton Brand, który rozgrywa najlepszy sezon od x lat. Zawodzi natomiast Andre Iguodala, który miał być niekwestionowanym liderem tej drużyny. 6. 7 rpg i 5. 8 apg to przyzwoite rezultaty, ale tylko 14. 1 ppg to zdecydowanie zbyt mało. Grzebiąc w statystykach znalazłem coś co można określić jaki klucz do wyników 76ers. To zbiórki defensywne. Drużyna z Philadelphii ma bilans 0-10 gdy przegra zbiórki defensywne. W przegranych meczach zbierają średnio 29. 5 piłek na swojej tablicy przy 32 rywali, w meczach wygranych ten stosunek wynosi 36. 3 do 30. 6. Najlepiej zbierający w drużynie Brand ma 8. 4 rpg. Naprawdę trudno jest mi się bardziej rozpisywać o tej drużynie. Mogą oni liczyć na eksplozje strzeleckie L. Wiliamsa lub Jodiego Meleksa ale czy takowe się w danym meczu zdarzą przewidzieć nie sposób.
Nets poczynają sobie jeszcze gorzej będąc na ostatnim miejscu w konferencji wschodniej i zaliczając serię 7 porażek z rzędu. Rywali jednak nie mieli łatwych (Knicks- wyjazd, Thunder- dom, Bobcats- w, Celtics- d, Hawks- w, Maverics- w, Lakers- d). Na dodatek nie mają szczęścia do kontuzji. Właściwie od początku sezonu nie mają pożytku z Troya Murphego, który ma problem z kontuzją, z kilku meczów wypadł Devin Harris, ostatnio kontuzji nabawił się rookie Damion James, a i drugi rookie Derrick Favors miał jakieś problemy zdrowotne. Nets podobnie jak 76ers mają kłopoty gdy przegrywają zbiórki defensywne (0-14 w takich meczach). Trudno się dziwić gdy ich najlepszy podkoszowy Brook Lopez zbiera tylko 6. 3 rpg co jest gorszym wynikiem niż mają niektórzy obwodowi (Landry Fields z Knicks- 7. 5 rpg). Troy Murphy potrafi zbierać, ale jak już wspominałem właściwie nie gra. Nets mają na szczęście świetnego rola playera pod koszem Kirka Humphriesa, który zalicza 8. 6 rpg przy tylko 24. 7 mpg. Jest też piątym najlepiej zbierającym ligi według wskaźnika TRR (total rebound rate). Nets nie wygrają jednak tego meczu bez znaczącej roli Harrisa. W zwycięskich meczach zdobywa on średnio 22. 3 ppg dodając do tego 8. 7 apg, natomiast w meczach przegranych jest to odpowiednio 14. 1 ppg i 6. 1 apg. Przydałaby się też solidny występ strzelecki Anthonego Morrowa, najlepszego strzelca dystansowego dwóch ostatnich sezonów (biorąc pod uwagę skuteczność rzutów za 3 przy ilości prób), który w tym sezonie trochę obniżył loty w tym względzie. To też niewątpliwie ma wpływ na to, że Nets mają jedną z najgorszych ofensyw w lidze (28 miejsce).
Podsumowując mecz dwóch słabych drużyn z których jedna jest w gazie, druga raczej ostatnio gazy wypuszcza, ale gra u siebie co nie jest dla nich takim atutem (4-7 Nets u siebie) jak problemem dla rywali (1-10 76ers na wyjeździe). Powiem krótko, liczę na przełamanie Nets, ale dużych pieniędzy bym na to nie postawił.
| 14/12/2010 20:13, przeczytane 286 razy |
 |
|