NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
Heat rozgromili wczorajszej nocy Pistons na wyjeździe 92-65, ale należy wziąć pod uwagę, że Detroit są w tym sezonie naprawdę słabi. Zresztą to zwycięstwo nie zwiększa ale raczej zmniejsza szanse Heat w starciu z Bucks ponieważ grając b-2-b mogą być zmęczeni.
Milwaukee nie są jednak tę samą drużyną co na początku sezonu gdy byli w strefie play off a rookie Brandon Jennings grał rewelacyjnie. W październiku i listopadzie zdobywał średnio około 22 ppg. W styczniu jest to już tylko 14 ppg na bardzo słabej skuteczności z gry (32, 5%). Warto jednak odnotować, że w ostatnim miesiącu zalicza sporo asyst bo 6. 7 na mecz. Bardzo dobrze w styczniu gra za to Andrew Bogut (17. 4 ppg; 11 rpg; 2. 4 bpg) oraz zastępujący Michaela Redda Carlos Delfino (16. 6 ppg; 7. 6 rpg; 2. 6 3PM w ostatnich 5 spotkaniach).
Bucks zdobywają u siebie średnio 104. 2 ppg, tracąc 99. 8 natomiast Heat na wyjazdach zdobywają 97. 3 ppg a pozwalają sobie rzucić 101. 2. Ma to przełożenie na bilans: Bucks są 14- 7 w meczach u siebie. Wygrali także ostatnie 5 meczów w własnej hali.
Zmęczenie po wczorajszym meczu w Detroit plus możliwa absencja Michaela Beasley`a na przeciwko dobrze grających u siebie Bucks nie wygląda korzystnie dla zespołu z Miami, ale trzeba pamiętać, że mają Dwyane Wade (29. 2 ppg w ostatnich 10 meczach) który prawie sam potrafi przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Mimo to uważam, że minimalnym faworytem są gospodarze.
| 30/01/2010 20:07, przeczytane 258 razy |
 |
|