CH - Tenis - International - Challenger
Challenger w Champaign. Będący ostatnio w niezłej formie reprezentant Republiki Południowej Afryki - Izak van der Merwe mierzy się z Australijczykiem Chrisem Guccione, u którego z formą ostatnio nie najlepiej. Izak pogrywa sobie ostatnio całkiem dobrze, wygrał challenger w Charlottesville ogrywając po drodze takich zawodników jak Reynolds, Kudla, czy choćby Levine w finale. W zeszłym tygodniu po wyeliminowaniu w 1R Estrelli w Knoxville, w kolejnej nie dał rady Bakerowi, który od pewnego czasu sygnalizuje wysoką zwyżkę formy (osiągnięty finał w Knoxville). Na nawierzchniach szybkich van der Merwe prezentuje się naprawdę dobrze, lubi grać w hali, jego bilans w tym roku właśnie na tej nawierzchni to 6/3. Zawodnik wysoki, dysponujący dobrym serwisem. Jego rywal w ostatnich tygodniach na przeciwnym biegunie. Guccione bez formy kompletnie. Przegrywa wszystko z kim popadnie. W ostatnich meczach zdołał pokonać jedynie będącego w okolicach 700 miejsca w rankingu ATP anonimowego jak dla mnie Dadamo. Grał w Charlottesville przegrywając w 1R z Yanim 0:2, w Knoxville także mu nie poszło i ograł go 350 w rankingu Johnson. Jak zatem widać dyspozycja nie najwyższa. Chris podobnie jak Izak lubi szybkie nawierzchnie, choć na hali w tym roku 0/2. Kursy są dość wyrównane, z lekką przewagą na van der Merwe. Panowie grali ze sobą dwukrotnie, oba starcia miały miejsce w 2010 roku. Raz góra był Izak, a raz Guccione. Oba mecze kończyły się wynikiem 2:1 dla zwycięzcy. Ja jednak uważam iż to reprezentant RPA wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Forma prezentowana na przełomie ostatnich tygodni zdecydowanie na korzyść Izaka, a kurs tylko zachęca do gry.
| 14/11/2011 13:28, przeczytane 175 razy |
 |
|