L2 - Pilka nozna - Anglia - League 2
W sobotę drużyna Port Vale podejmować będzie zespól Barnet. Faworytami są zawodnicy gospodarzy , którzy nie tylko , ze zajmują kilka oczek wyżej w tabeli , ale i ostatnio grają o klasę lepiej od swoich rywali. Dość powiedzieć , że w ostatnich 10 spotkaniach piłkarze Barnet zdobyli zaledwie 6 punktów (1-3-6). Do tego warto dodać , że idzie w tym sezonie na wyjazdach nadzwyczaj słabo. Na 14 spotkań poza domem przegrali aż 11. Nic więc dziwnego , że cały ciężar gry bierze na siebie w zespole gości Irlandczyk O'Flynn , który zdobył dotychczas 8 bramek. Cóż z tego , gdy jego koledzy z obrony O'Neill , Yakubu czy Gillet grają delikatnie mówiąc niefrasobliwie.
Z kolei zespół Port Vale po dwóch porażkach z rzędu wygrało w końcu ostatnio spotkanie wyjazdowe z Torquay. Co prawda w tym meczu kolejny kartonik ujrzał pomocnik Anthony Griffith , który będzie zmuszony pauzować , ale ławka gospodarzy jest niezwykle wyrównana , a na swoją szanse czekają Dough Loft i Dave Howland. Znacznie bardziej okazale prezentuje się jednak w drużynie Port Vale formacja ofensywna, gdzie bryluje 27-letni Marc Richards. Jest on jednym z najlepszych snajperów ligowych , a na pewno już najlepszym w swojej ekipie. Dość powiedzieć , że Richards w poprzednim sezonie strzelił dla swojego klubu 11 bramek , by w tym wyrównać już statystyki trafień. Historia meczów przemawia za gospodarzami , z którymi zespołowi Barnet nie udało się jeszcze wygrać. I trudno nawet liczyć , by przyjezdni urwali choć 1 punkt , gdyż ostatnie 10 spotkań poza domem kończyło się ich porażką. Dziwiłbym się więc , jeśli Port Vale nie wykorzystałby takiej okazji.
| 19/02/2010 17:56, przeczytane 519 razy |
 |
|