ATP - Tenis - International - ATP
Zdecydowana większość Amerykańskich zawodników to specjaliści od kortów szybkich. Swoją grę opierają na serwisie, silnych uderzeniach. Nie inaczej jest z Johnem Isnerem, którego główną bronią jest serwis. Dzięki znakomitym warunkom fizycznym plasuje się w czołówce najlepiej serwujących zawodników świata, a w jego spotkaniach dłuższe wymiany piłki są rzadkością. Świadomy swoich atutów omija szerokim łukiem turnieje rozgrywane na mączce. Jego bilans na takich kortach to osiem wygranych oraz siedem porażek. Należy jednak zaznaczyć, że większość zwycięstw John zanotował na cegle amerykańskiej, która z tradycyjną ma niewiele wspólnego. Jest przygotowana pod gospodarzy, dużo szybsza niż ta na której rozgrywa się większość imprez. Dlaczego więc Isner nie przeniósł się do dużo bardziej mu odpowiadającego Delray Beach? Amerykanie niedługo grają w pucharze Davisa spotkanie z Serbią, a John jest w składzie. Będzie to spotkanie na europejskiej mączce, więc trening jest wskazany. Podobnie zrobił drugi zawodnik drużyny USA - Sam Querrey. Zresztą obaj Panowie ostatni tydzień mogą zaliczyć do bardzo udanych. Zaliczyli finały singla oraz debla w Memphis, przesiadka na mączkę zapewne nie wyjdzie im na dobre.
Przeciwnik Amerykanina jest od niego cztery lata starszy i dużo bardziej doświadczony pod względem gry na mączce. Simon Greul właśnie na cegle w ubiegłym roku dotarł do dwóch finałów challengerów, jeden z nich wygrał. Ten sezon nie rozpoczął się dla niego za dobrze, z każdym kolejnym spotkaniem jest lepiej jednak brakuje zwycięstwa na przełamanie słabej passy pięciu ostatnich porażek. W Meksyku moim zdaniem uśmiechnęło się do niego szczęście przy losowaniu i powinien sobie w pierwszej rundzie poradzić.
| 23/02/2010 16:58, przeczytane 502 razy |
 |
|