WTA - Tenis - International - WTA
Rozpoczął nam się nowy sezon tenisowy, to na co czekałem przez całą zimę. Powrócił tenis, dlatego powracam też i ja do typowania. Będzie to mój pierwszy typ w 2012 roku, ale mam nadzieję, że udany.
Osobiście wyznaję zasadę, że meczów WTA staram się z reguły nie grać z faktu na duży procent nieprzewidywalnych wyników, dziwnych pojedynków i w ogóle, wiadomo jak to kobiecy tenis. Tutaj jednak uważam i gra warta jest świeczki. Ćwierćfinał w Brisbane. Estonka Kaia Kanepi, która na początku turnieju sygnalizuje wysoką dyspozycję mierzy się z utytułowaną Włoszką Francescą Schiavone. Kaia w Brisbane idzie jak burza, miażdżąc po drodze kolejne rywalki. O ile w 1R Panovej udało się jakimś cudem urwać seta Kanepi, to już dalej ani Pavluchenkova, ani Petkovic nie miały nic do powiedzenia. Rosjanka została odprawiona wygrywając zaledwie 3 gemy (0:6, 3:6). Niemka natomiast po wyrównanej walce w secie drugim nie zdołała przełamać Kai i przegrała w tie-breaku 6:7 (w całym meczu 0:2 - pierwszy set 1:6). Warto dodać, że zarówno Pavluchenkova, jak i Petkovic to czołówka żeńskiego tenisa, tym bardziej te wyniki pokazują obecną siłę Estonki. Kanepi w turnieju w Brisbane prezentuje się dobrze pod względem serwisowym. Ciężko ją przełamać. Dysponuje również mocnym i skutecznym FH. Na tym elemencie głównie opiera się Jej gra, co oczywiście wiemy nie od dziś.
Francesca Schiavone jakoś nigdy mnie nie przekonywała. Nie przepadam powiem szczerze za stylem gry jaki prezentuje Włoszka. Tutaj w Australii gra bez fajerwerków. W 1R przy stanie 4:4 z Pervak Kazaszka poddała mecz z powodów migreny. W R2 ograła przeciętną Voskoboevą 6:4, 6:4. Rodaczka Pervak nie pokazała nic szczególnego. I wreszcie ostatnia runda, gdzie po męczarniach ograła Jelenę Janković. Hmmm.. . ograła to za dużo powiedziane. Bardziej Serbka ten mecz przegrała, niż Francesca go wygrała. Ogólnie typowy kobiecy tenis. Zarówno jedna, jak i druga słabo trzymały swój serwis i łamały się aż po 6 razy. Także szału w grze Włoszki nie ma. Moim zdaniem nie jest obecnie w takiej dyspozycji by móc zagrozić Kanepi. Estonka jest lepsza, ma lepszy serwis i gra "mocniejszy tenis". Kursy w miarę wyrównane. Polecam Kaie.
| 06/01/2012 01:36, przeczytane 168 razy |
 |
|