NHL - Hokej na lodzie - Stany Zjednoczone - NHL
Canucks under 2, 5
Last 10: Vancouver 7-2-1; Boston 9-1-0
Wielki klasyk w NHL. Rewanż za poprzedni finał NHL, w kótrym Bruins wygrali i zmiażdżyli Canucks, szczególnie w 3 meczach na własnym lodowisku (w bramkach 17-3). To jedyne spotkanie w tegorocznym sezonie, choć wcale nie jest powiedziane, że oba zespoły jeszcze się spotkają po raz kolejny w finale ligi. Gospodarze w ostatnich 15 grach przegrali 3 razy, ale ostatnie 2 mecze w domu to bilans 17-0. Ostatni mecz to upokorzenie Flames (wynik 9:0), a wcześniej roznieśli Devils 6:1 na ich terenie. Bruins w tej chwili gra inny hokej niż reszta. Goście na to spotkanie też mocno się nastawiają, ich bilans 7 wygranych w ostatnich 10 grach pokazuje, że to także jeden z mocarzy ligi. Ostatni mecz to 3:0 z Minnesota (gol na 3:0 do pustej bramki), a Luongo zaliczył 700 mecz w lidze. Wcześniej jednak porazki z Kongs 1:4 i Sharks 2:3 (OT). W tym spotkaniu bardzo prawdopodobny jest jednak występ Schneidera, dla którego będzie to powrót w rodzinne strony.
Roberto Luongo 28G, 2. 38GAA, . 917
Cory Schneider 17G, 2. 15GAA, . 931
Wydaje mi się, że gospodarze są tutaj faworytami, na pewno będzie to znakomite spotkanie. Oba zespoły to najbardziej ofensywne ekipy ligi, Boston ma strzelonych 138 goli w 37 grach, Canucks 134 w 41 grach. Jednak defensywa gospodarzy za sprawą:
Tim Thomas 25G, 1. 90GAA, . 940
Tuukka Rask 14G, 1. 49GAA . 949
jest o wiele lepsza od gości (99 straconych bramek, przy 69 gospodarzy). Tak czy inaczej nie chce mi się wierzyć, żeby w tym meczu Bruins dali się ograć na własnym terenie, a tym bardziej strzelic Canucks więcej niż 2 gole.
| 07/01/2012 14:07, przeczytane 103 razy |
 |
|