WTA - Tenis - International - WTA
Miałem dzisiaj nic nie grać, ale jednak skusiłem się na Chakvetadze. Druga runda turnieju w Hobart - Anna Chakvetadze kontra Pironkova Tsvetana. Ci którzy interesują się od jakiegoś czasu tenisem na pewno pamiętają Anne jeszcze zanim załapała kontuzję. Nazywana była wielkim talentem, wróżono jej wspaniałą przyszłość, jednak jak to w sporcie bywa czasami trafiają się kontuzje. To właśnie przytrafiło się Rosjance. Kontuzja strasznie ją wyhamowała. Wątpliwe jest to, że w światowym tenisie może osiągnąć jeszcze coś wielkiego. Przerwa od gry miała dość duże znaczenie i odbiła się na tenisie Anny. Jednak w życiu niczego nie można być pewnym. Rosjanka próbuje powoli wracać do wielkiego tenisa. W Hobart rozpoczęła bardzo dobrze i obiecująco. Ograła pewne Monice Niculescu [6:0, 6:4] choć w pojedynku z Rumunką faworytką nie była. Warto dodać, że ten mecz był jej pierwszym oficjalnym spotkaniem od Wimbledonu 2011. Widać zatem, że na początku sezonu jest dość dobrze przygotowana. Jutro po drugiej stronie siatki rywalka absolutnie w jej zasięgu - Bułgarka Pironkova. Tsvetana na początku sezonu zawodzi. Najpierw 3 porażki w Pucharze Hopmana, co prawda z mocnymi rywalkami [Kvitova, Wozniacki i Mattek] ale jednak. Chociaż Mattek do czołówki światowego tenisa zaliczyć nie można. Tutaj w Hobrat w 1R męczarnia z Brytyjką Watson. Spotkanie wygrane dość szczęśliwie, bo [7:6, 3:6, 7:6]. Pokazuje to, że Bułgarka ma jeszcze problemy z dobrym wejściem w nowy sezon. W dodatku nawierzchnia twarda nie jest jej ulubioną. W każdym roku osiągała tutaj przeciętne bilanse. Znacznie bardziej preferuje mączkę. Zainteresowałem się tym meczem głównie ze względu na dość wyrównane kursy. Aż 1. 80 na Anne można pobrać w ciemno. Duże value moim zdaniem. Jeżeli zagra tak jak w 1R z Nicuelscu, to Bułgarka dużo tutaj nie ugra i skończy się w dwóch setach. Jednak to jest WTA i zawsze jest duże ryzyko, że Panie coś "wykombinują". Mimo wszystko warte gry.
| 09/01/2012 14:00, przeczytane 112 razy |
 |
|