WTA - Tenis - International - WTA
Finał turnieju w Sydney. Jestem zaskoczony kursem oferowanym przez bukmacherów na zwycięstwo Chinki. Według mnie to ona powinna być faworytką w tym pojedynku. Po pierwsze, prowadzi w rywalizacji head-to-head 4-2, po drugie broni tutaj tytułu. To nie przypadek, że tak dobrze gra w Sydney. Nawierzchnia bardzo jej odpowiada. Rywalka też, bo przecież prowadzi w bezpośrednich starciach. Azarenka musiałaby mieć naprawdę dobry dzień, by pokonać Na Li.
Chinka dziś ograła Petrę Kvitovą. Dla wielu to było spore zaskoczenie, bo przecież Kvitova jest bardzo niebezpieczna i już niedługo pewnie odbierze Karolinie Woźniackiej nr 1 w światowym rankingu. Li grała pewnie, w wymianach radziła sobie znakomicie. Azarenka będzie miała sporo kłopotów!
| 12/01/2012 20:37, przeczytane 250 razy |
 |
|