WS - Tenis - International - Wielki Szlem
No i zaczynamy w końcu Australian Open. Kwalifikacje za nami, kto miał awansować do turnieju głównego ten awansował, a kto nie to trudno. Może za rok się uda. W 1R znalazłem ciekawą propozycję zakładu. Belgijski weteran Olivier Rochus, który na początku tego sezonu przeżywa chyba drugą młodość, mierzy się z równie doświadczonym wiekowo Niemcem Bjornem Phau. Rochus nowy sezon rozpoczął kapitalnie. Co prawda w turnieju w Chennai musiał uznać wyższość rewelacyjnego od początku 2012 roku Sugity, jednak później w Auckland, bardzo niespodziewanie, osiągnął finał tej imprezy. A rywali pi drodze miał naprawdę klasowych: Kamke, Bellucci, Paire, Kohlschreiber. Nazwiska imponujące. Każdy z graczy na wysokim poziomie. W finale Belg uznać musiał wyższość Davida Ferrera. Jednak przegrać z Hiszpanem, będącym w takiej dyspozycji to naprawdę żaden wstyd. Phau to tak naprawdę typowy tenisowy średniak. Przeważnie kończy turnieje w 1R lub 2R. Chyba się trochę z tym rozpędziłem. Bo ostatnio ma problemy z przejściem kwalifikacji. Tak jak to było w Dausze. Co prawda udało mu się pokonać Browna, jednak z Bautistą-Agutem nie miał już nic do powiedzenia. Kwale do AO przeszedł jednak nadspodziewanie dobrze. Choć z drugiej strony rywale niezbyt wymagający: Clement, Crugnola i Rufin. Te nazwiska nie powalają na kolana. I przy rywalach, których odprawiał w Auckland Rochus wypadają naprawdę kiepsko. Moim zdaniem, jeśli nie stanie się nic nadzwyczajnego, to Olivier odprawi tutaj Phau w 2 setach. Cóż więcej można powiedzieć. Forma po stronie Rochusa. Ja gram póki kurs nie spadnie :)
| 15/01/2012 00:37, przeczytane 179 razy |
 |
|