DBL - Koszykówka - Polska - Dominet Basket Liga
W meczu, gdzie zmierzą się sąsiedzi z tabeli faworytem jest Polpharma i słusznie.
Polpharma w ostatnich meczach zaprezentowała basket, z którym jest kojarzona – szybki basket.
Polpharma jest na dziesiątym miejscu w tabeli z bilansem 7-13, a Poznań jest na 11 miejscu z bilansem 6-15.
Polpharma przed własną widownią ma bilans 4-6, zaś Poznań na wyjazdach ma bilans 2-8.
Obserwowałem grę Poznania w kilku ich meczach na wyjeździe i jednym słowem – tragedia.
Jeśli Polpharma wykorzysta swój atut, czyli szybki atak i utrzyma dobrą skuteczność w ataku, linia wydaje się być dobrze wystawiona.
W ostatnich dniach odszedł Tony Weeden, który w 20 meczach notował średnio 15 punktów, 2 zbiórki i 3 asysty.
Amerykanin wychodził w pierwszej piątce, więc obecnie za niego będzie wychodzić Michael Hicks i zdobywanie większości punktów będzie w jego roli. Dla niego, to nie jest straszne, bo dla ekipy Polpharmy w poprzednich sezonach był już wielokrotnie liderem.
Z Poznania już wcześniej odszedł Jacek Sulowski. Dziś możliwe, że nie zagra Aleksander Lichodziejewski.
Kluczem będzie ograniczenie pod koszem poczynań Damian Kuliga, który stanowi ponad 60% siły zespołu.
Uważać trzeba na Micica oraz Comagica. Niksa Nikolic – rozgrywający gości, to dla mnie, obecnie najgorszy zawodnik na tej pozycji w PLK.
Przed meczem powiedzieli:
Tony rozgrywał bardzo dobry sezon. Jego brak to na pewno osłabienie, chociaż czasami przeplatał lepsze mecze ze słabszymi. Ciągle mamy pięciu zawodników na obwodzie, którzy teraz dostaną jeszcze więcej minut na parkiecie. Liczę, że je dobrze wykorzystają - przekonuje Wojciech Kamiński.
Piotr Dąbrowski wkłada wiele serca w grę. Mam nadzieję, że jego praca będzie widoczna w każdym spotkaniu. Nie wymagam od niego 20 punktów w każdym meczu, ale zbiórek i twardej obrony. I to jest zawsze. Jeśli dorzuci do tego kilka punktów, to jest świetnie - tłumaczy Kamiński.
Kulig, Comagić i Micić to na pewno koszykarze, na których trzeba zwrócić uwagę. Moi gracze nie mogą jednak zapominać o takich zawodnikach jak Mateusz Bartosz i Jakub Parzeński, którzy są wysocy i straszą blokami. Nie koncentrujemy się na jednak na popisach jednego czy drugiego gracza. Bardziej myślimy o drużynie z Poznania jako całości i o naszej zespołowej obronie - mówi Wojciech Kamiński.
Mamy duży szacunek dla drużyny z Poznania. Musimy podchodzić do każdego meczu w pełni skoncentrowani. Trzeba zapomnieć, że wcześniej z nimi wygraliśmy, teraz to zupełnie inny mecz. Z 12 meczów, które rozegraliśmy od kiedy jestem trenerem wygraliśmy 6. Według mojej subiektywnej opinii gramy coraz lepiej. Ostatnio w drużynie było kilka zmian. Zawodnicy jednak coraz bardziej przyswajają sobie to, co mówimy na treningach i efekty tego już są widoczne.
Powodzenia!
| 20/01/2012 23:08, przeczytane 241 razy |
 |
|