DBL - Koszykówka - Polska - Dominet Basket Liga
Drużyna ze Słupskiem przed sezonem zapowiadała walkę o strefę medalową. Choć przez większą część sezonu można wyliczyć bardzo dobre występy Czarnych Słupsk, to dziś w końcu mają szansę, by zebrali pochwały.
Dzisiejszy mecz jest bardzo ważny dla obu ekip. Drużyna zwycięska zachowa szansę na grę, w tzw. „szóstkach”.
Choć występ David Weavera, Pawła Leończyka oraz Darnella Hinsona stoją pod znakiem zapytania, a raczej ich dyspozycja będzie największą zagadką, to mimo wszystko gram na gospodarzy.
Przewaga własnego parkietu może okazać się bardzo wiodącym kluczem do zwycięstwa. Publiczność w Słupsku zdaje sobie sprawę z rangi tego spotkania, a kibice w Gryfii zawsze słyną z gorącego dopingu, więc będą szóstym zawodnikiem i sprawią ekipie przyjezdnej sporo hałasu.
Weaver z zespołem trenował do poprzedniego tygodnia, zaś Hinson, który urazu nabawił się podczas Meczu Gwiazd w Katowicu, treningi wznowił w sobotę.
Jeśli sprawdzi się najbardziej pesymistyczny wątek, że żaden z tej trójki nie wystąpi, to chciałbym wrócić do początku sezonu i porównać mecz, gdzie ekipa ze Słupska zagrała w Zgorzelcu bez dwóch podstawowych Polaków – Krzysztofa Roszyka oraz Zbigniewa Białka. Gdyby mało było tego, to w trakcie meczu kontuzji doznał kolejny zawodnik – Paweł Kikowski, który nie pojawił się już na parkiecie do końca meczu.
To porównanie pasuje w 70%. Dlatego, że Czarni wykazali się niezwykłą ambicją i wolą walki, wygrywając w tak przetrzebionym składzie przeciwko kompletnej ekipie ze Zgorzelca 60:61.
Przywołałem mecz w Zgorzelcu, bo obecnie Śląsk notuje regres formy, czyli w takim samym czasie Turów notował słabszy okres gry. Szczególnie zawodzą pod koszem Aleksander Mladenovic oraz rzucający obrońca Vairogs.
Rywalizacja pod tablicami może być kluczem dla Słuopska, bo ostatnio w bardzo dobrej formie wydaje się Scott Morison.
Śląsk w ostatnim meczu miał wyjazd do Warszawy, a dziś grają w Słupsku. Jak widać okres dwóch odległych wyjazdów dla zespołu, który ma ostatnią słabszą formę może być decydujący, bo Czarni będą chcieli rewanżu z meczu rozgrywanego we Wrocławiu, gdzie ulegli gospodarzom tego spotkania aż 83:68.
Jednak w czasie, gdy rozgrywany mecz był we Wrocławiu, Śląsk miał swoją najlepszą formę, a koszykarze z ławki Śląska zdobyli 45 punktów, gdziez pierwszoplanowi zawodnicy rzucili 38.
Liczę na waleczność Słupszczan i to, że wykorzystają swoją przewagę.
Śląsk ostatnio zmaga się również z pewnymi problemami wewnątrz zespołu, a niektórym zawodnikom miano „gwiazdy ligi” nieco wypacza pogląd na profesjonalne podejście do sportu.
Powodzenia!
| 23/01/2012 18:43, przeczytane 332 razy |
 |
|