ATP - Tenis - International - ATP
Raonic -1, 5 seta
Ogólnie to jestem zaskoczony tak wysokim kursem na wygraną Milosa 2:0. Spodziewałem się trochę niższych, no ale to nie moje zmartwienie. Ja zamierzam na tym skorzystać. Jak dla mnie dość pewny typ. Gulbis jest ostatnio w katastrofalnej formie. Nie pamiętam kiedy on w ogóle wygrał jakiś mecz w turnieju rangi ATP, bo tych wygranych w Pucharze Davisa z amatorami z Egiptu nie liczę. Sprawdzam, sprawdzam i mam. Udało mu się to w Tokyo w 1R w październiku ubiegłego roku. Ograł wtedy naszego Łukasza Kubota 2:1, a później już w każdym turnieju porażka w 1R. Z Fishem, Nalbadianem, Rosolem, Querreyem, Youzhnym i Llodrą. Można powiedzieć, że każdy leje Ernesta. W dodatku w Memphis gramy na hali, a na tej nawierzchni Gulbis nie czuje się najlepiej. Przeciwnie Jego rywal. Kanadyjczyk Raonic uwielbia szybkie nawierzchnie. Świetnie się na nich czuje. W dodatku w Memphis gra praktycznie u siebie, co na pewno będzie miało znaczenie. Ostatnio Milos potwierdza, że jest w mega gazie. Wygrany turniej w San Jose, w całym turnieju nie stracił nawet seta! A rywali miał solidnych, bo Kamke - lubiący hale, dalej serwismen Anderson, następnie zdolny Harrison i będący również w dobrej dyspozycji Istomin. Nikt nie dał mu rady. W tym roku Kanadyjczykowi idzie bardzo dobrze, bo wygrał także turniej w Chennai i nieźle pokazał się na AO, nie wspominając już o rozjechaniu Benneteau w Davis Cup 3:0. Gulbis nie ma prawa tutaj wygrać, ba nie sądzę, aby ugrał seta. Jedyne co może iść na niekorzyść Milosa to fakt, że w San Jose grał w niedzielę i może czuć zmęczenie. Jednak mimo wszystko warto.
| 23/02/2012 00:17, przeczytane 104 razy |
 |
|