NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
Bulls od pewnego czasu przeżywają kryzys formy. Przegrali 4 ostatnie mecze z których 3 były na ich parkiecie. Gdyby szukać przyczyn słabszej gry Bulls w ostatnim czasie to należałoby wymienić przede wszystkim dwie: trudny terminarz (3 ostatnie mecze u siebie: Hawks, Grizzlies, Maverics) i przede wszystkim brak ich podstawowego centra Joakima Noaha (10. 7 pts, 11. 4 reb, 1. 6 blk) bez którego najbardziej cierpi ich defensywa (w 7 ostatnich meczach ani razu nie zatrzymali rywala poniżej 100 pts, tracą średnio 7 pts więcej grając bez Noaha niż z nim).
Zastępujący Noaha Brad Miller cięgle ma przebłyski wszechstronności z czasów gdy grał w Sacramento ale zbiera tylko 5. 2 piłki i blokuje 0. 4 rzutu w ostatnich 5 spotkaniach.
Jazz są w odmiennej sytuacji. Wygrali 2 ostatnie mecze i 7 z ostatnich 10. Nie powinno więc dziwić, że są faworytem bukmacherów.
Ja jednak widzę szansę dla Bulls w tym meczu. Jazz nie mają pod koszem zawodników którzy mogliby fizycznie zdominować Bulls tak jak Josh Smith z Atlanty (18 reb przeciwko Bulls) czy Zach Randolph z Memphis (również 18 zbiórek). Oczywiście Carlos Boozer znajduje się w 10 najlepszych zbierających ligi (11. 2 reb) ale dzieje się tak głownie dlatego, ze nominalny center Okur lubi uciekać na obwód. Poza tym Boozer nie powinien fizycznie zdominować rookie Bulls Taja Gibsona (10. 2 pts, 9 reb, 1. 4 blk w 5 ostatnich meczach) a Okur na pewno będzie łatwiejszym wyzwaniem dla Millera niż chociażby Horford czy Marc Gasol. Bulls mają bilans 28-8 gdy wygrywają zbiórki defensywne, więc to może być ważny match- up dla losów tego spotkania.
Najbardziej ciekawie zapowiada się jednak pojedynek dwóch fantastycznych rozgrywających: Derricka Rosa z Bulls (27. 6 pts, 4. 4 ast w 5 ostatnich spotkaniach) i Derona Williamsa z Jazz (19 pts, 11. 6 ast, 2 stl w analogicznym okresie). Istotne dla tej rywalizacji mogą być też ławki rezerwowych. Szczególnie Bulls będą potrzebować wsparcia od swojego zaplecza, głownie od dwójki pozyskanej w dniu trade deadline- Flipa Murraya i Hakima Warricka.
Mimo, że zdecydowanym faworytem wydają się być Jazz, to Bulls mogą sprawić niespodziankę. Niech na ich motywację dodatkowo podziała fakt, że tylko 0. 5 GB dzieli ich od wypadnięcia poza strefę play off.
| 09/03/2010 21:29, przeczytane 221 razy |
 |
|