WTA - Tenis - International - WTA
Była 1 rakieta kobiecego tenisa. Belgijka Kim po 2letniej przerwie spowodowanej macierzyństwem powróciła w wielkim stylu. Poleciała do Ameryki Północnej i od razu sukcesy. Cincinnati - 1/4, Toronto - III runda i nastepnie wygranie drugiego już w karierze wielkoszlemowego US Open po drodze pokonując siostry Venus, LiNe, a w finale Wozniacki. Początek sezonu wygrana w Brisbane, na AO niespodziewanie odpadła w III rundzie po bardzo słabym meczu z Petrovą ugrywając tylko 1 gema. Jej kariery i wyników myślę, że nikomu nie trzeba przedstawiać.
Kim gra oburęcznym backhendem, który jest jej mocną bronią. Jest szybka na korcie i waleczna. Posiada pełen wachlarz koronnych zagrań. Szczególnie gra przy linii. Zaczęła tu od II rundy i gładkie 2-0 ze Strycovą. Jej bilans w tym roku to 8-1bo tylko grała na hardzie. Alisa natomiast mnie nie przekonuje. Posiada dość dobry mocny serwis i nawet szybko biega, ale na będącą w formie Kim to za mało. Choć wygrała turniej w Kuala Lampur nie tak dawno, ale tam nie miała zbyt wymagających zawodniczek po za Dementievą w finale, ale Elena obecnie bez szału. Wczoraj Alisa musiała rozegrać z przeciętną Pironkovą, która gra tu od kwali 3 sety i uważam, że świeższa i bardziej doświadczona Kim postara się rozegrać szybko ten mecz na swoją korzyść, a buki zrobiły prezent wystawiając linie 20, 5 bo Kim wystarczy 6:4, 6:4 czy nawet Alisie, ale wątpie by to ona zeszła z kortu w glorii chwały.
TYP - under 20, 5 gema.
| 16/03/2010 00:36, przeczytane 177 razy |
 |
|