NBA - Koszykówka - Stany Zjednoczone - NBA
o co wczoraj grał Salmons z Bykami to poezja. 26 punktów z czego 3/6 za 3 i 7/8 rzuty osobiste. No dosłownie wchodziło mu wszystko. I wiele osób się dziwi co zrobiło Chicago oddając go właśnie do Bucks. Nie ma Boguta, a i tak sobie poradzili wczoraj. To co zagrało Chicago to po prostu katastrofa. Dzisiaj do Millwaukee przyjeżdża najsłabsza drużyna ligi - Nets. To co oni grają to woła o pomstę do nieba. W nie tak dawnym meczu z Kings u siebie wygrali, ale do przerwy oglądając ich łapałem się za głowę co oni robią. Zero pomysłu na grę, głupie straty co druga akcja, mało rzutów za 3. Szkoda gadać. Hariss i Lopez niekiedy pociągną ten zespół, Douglas-Robert coś wniesie, ale reszta? no nie ma siły na Bucks.
Jennings wczoraj zagrał słaby mecz, ale dzisiaj się postara lepiej, Salmons jak utrzyma formę z wczoraj to będzie nie do zatrzymania. Delfino charakterny gracz, który próbuję rzutów z każdej pozycji. Zmiennicy też dobrze wykonują swoją robotę. Pierwsza piątka Bucks jest nieporównywalnie lepsza od Netsów. Grają szybko, mądrze i konsekwentnie w obronie. Dlatego zaufam Bucksom, że dzisiaj w pierwszej połowie po prostu zmiażdżą Netsów i dosyć fajne handi do przerwy wejdzie.
TYP - Bucks (-4) HT
| 08/04/2010 00:19, przeczytane 202 razy |
 |
|